Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta ciastka ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta ciastka ciasteczka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 marca 2013

Kruche wstążeczki z cukrem


Fajne są takie przepisy, do których nie trzeba wielogodzinnych przygotowań oraz długiej listy składników. Takim przepisem są własnie cukrowe wstążeczki, które robią się raz dwa i składają się z mąki, tłuszczu i śmietany. Fajne, bo zawsze wychodzą, fajne, bo szybko się robią, a najfajniejsze, że czytając ich przepis przekonasz się, że wszystkie składniki czekają na Ciebie w Twojej lodówce i możesz już planować kogo zaprosisz na kawę i kruche ciasteczka :)


Co będzie potrzebne?
- 125g masła lub margaryny,
- 220g maki pszennej,
- 2 łyżki stołowe śmietany,
- cukier brązowy do przybrania ciastek.


Tłuszcz posiekaj z mąką, dodaj  śmietanę i wyrób ciasto. Powstało ciasto owiń w folię i wstaw do lodówki na 2-3 godziny. W tym czasie zaparz sobie herbatę i poczytaj książkę  ciasto nie zając, nie ucieknie, nie musisz pilnować :)
Schłodzone ciasto rozwałkuj i tnij na paseczki grubości palca i długości ok 10 cm, po czym uformuj wstążeczki i ułóż na papierze. Nagrzej piekarnik do 220 st i włóż ciasteczka na ok 10 minut na środek piekarnika. Po 5 minutach wyciągnij blachę i odwróć tyłem na przód. Zaraz po wyjęciu z piekarnika umocz każde ciasteczko w cukrze.
Koniec, idziemy jeść :)




czwartek, 29 listopada 2012

Strucla drożdżowa z powidłem śliwkowym


Jeśli by trzymać się zasady, że wszystkie pojawiające się na blogu przepisy robi się raz dwa, to ten nigdy by się tu nie znalazł. Strucla każe na siebie długo czekać, ale warto uzbroić się w cierpliwość. Nasze oczekiwanie zostanie nagrodzone gdy wyciągniemy z piekarnika ciepłe, pachnące i puchate ciasto drożdżowe z  powidłami osypane cukrem. Niestety nie umiałam upleść pięknego struclowego warkocza, ale do odważnych świat należy, może wam się uda :D


Składniki na ciasto drożdżowe znajdziecie TU
Dodatkowo przyda nam się powidło śliwkowe, którym wysmarujemy gotowe już ciasto oraz trochę białka i cukru na wierzch ciasta.
Kiedy ciasto jest już zarobione odstawiamy je w ciepłe miejsce i czekamy. Po ok godzinie zarabiamy ciasto po raz drugi i znów czekamy. Jeśli mamy czas i ochotę możemy po kolejnej godzinie znów je zarobić i poczekać, ale jeśli nie możemy się już doczekać przechodzimy do kolejnego etapu tworzenia.


Ciasto wałkujemy na sporej wielkości placek, uważając aby nie rozwałkować za bardzo. nie potrzebne nam są dziury w cieście. Teraz zabieramy się za smarowanie, smarujemy tak aby krawędzie pozostały bez powidła, żeby ciasto dobrze się zwinęło. I pamiętamy, że nie wkładamy oblizanych paluchów, łyżek, łyżeczek czy innych przyborów do słoika z powidłem, bo nam zapleśnieje. Ciasto zwijamy i wkładamy do foremki i znów pozwalamy mu wyrosnąć.


Ciasto sobie spokojnie rośnie, zaczyna zajmować coraz więcej miejsca w foremce. Co jakiś czas zaglądamy do niego, aby sprawdzić, czy nie potworzyły się na nim pęknięcia. Gdy już jest wystarczająco duże lub zaczęły pojawiać się na nim niepokojące szczeliny, smarujemy jego wierzch białkiem i posypujemy cukrem, a następnie wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy, aż będzie gotowe.

czas: ~ 50-60 min.
temperatura: ~180 st C. 

sobota, 8 września 2012

Bułeczki francuskie z owocowo- różanym nadzieniem



Wielokrotnie przekonaliście się zapewne, jak wdzięcznym wynalazkiem jest mrożone ciasto francuskie. Wystarczy tylko nie zapomnieć wyciągnąć z zamrażalnika w odpowiedniej chwili, rozmrozić i wymyślać co z nim zrobić :)
Każda zapracowana mama powinna mieć gdzieś ukryte ciasto w zakamarkach zamrażalnika, na wypadek niezapowiedzianych gości.
Do powstania bułeczek przyczynił się telefon: "Jesteście wieczorem w domu? Odwiedzimy was". Spojrzałam do lodówki... piec nie było z czego, więc stworzyłam bułeczki. Wierzcie mi, że dłużej stygły, niż się robiły, więc polecam waszej pamięci, w sam raz gdy potrzebować będziecie ekspresowych słodyczy :)



Przygotowujemy:
- arkusz ciasta francuskiego,
- jabłko,
- 2 brzoskwinie,
- cukier waniliowy,
- łyżeczkę konfitury różanej.

Do pracy rodacy!
Ciasto rozmrażamy. Jabłko obieramy, brzoskwini luzujemy pestkę, po czym wszystko kroimy w kostkę. Owoce wrzucamy do rondelka zasypujemy cukrem i dusimy na wolnym ogniu. Gdy puszczą sok dorzucamy do nich łyżeczkę konfitury. Ściągamy z ognia gdy sok puszczony z owoców nieco się zredukuje, czyli po ok 10-15 minutach.


Gdy nadzienie mamy już przygotowane rozwijamy ciasto i kroimy je na 6 równych kwadratów. Na każdy nakładamy farsz i zabijamy. Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy, aż bułeczki zaczną sie rumienić.
a później pałaszujemy! :)

pieczenie: ok 10 minut
temperatura: 180 st C


piątek, 27 lipca 2012

Tort czekoladowo- jagodowy lub borówkowy jak kto woli :)


Zadania na dziś- tort urodzinowy, który przetransportujemy 150 km w piękny lipcowy dzień bez szwanku. Nie jedna mama boryka się z taka zagadką, co tu przygotować, aby dotarło na miejsce imprezy w jednym kawałku, a co więcej, nie rozpłynęło się zaraz po przekroczeniu progu i wszyscy byli zachwyceni.
Tort czekoladowo- jagodowy, czy jak to my w slangu krakowskim zwykliśmy mówić- borówkowy, to pomysł chwili, połączenia pewnego czekoladowego ciasta, o którym tu pewnie kiedyś coś więcej przeczytacie oraz kremu, który ot tak wpadł do głowy. Połączenie udane, tort przetrwał, został dowieziony w całości, uczestnikom imprezy smakował.
Jesteście ciekawi jak go zrobić? Zapraszam do lektury!

Co się przyda?


Na ciasto:

- 200 g gorzkiej czekolady (najlepiej o 70% zawartości kakao),
- 200 g cukru pudru,
- 200 g kaszy manny,
- 5 jajek,
- 120 g masła,
- 100 g płatków migdałowych
- 2 łyżki proszku do pieczenia.

 
Na krem:
- 500 g serka mascarpone,
- 3 żółtka,
- 150 g masła,
- 3 łyżki cukru pudru,
- skórka z cytryny,
- 500g borówek.

Zaczynamy!

Czekoladę wraz z masłem roztapiamy w kąpieli wodnej. Całość studzimy. Kaszę mannę, cukier puder, proszek do pieczenia oraz jajka wrzucamy do miski i łączymy. Dadajem przestudzona masę czekoladową.  Płatki migdałowe mielimy na proszek dodajemy do ciasta i wszystko mieszamy.


Tortownice smarujemy masłem i wysypujemy kaszą manną. Wlewamy ciasto i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160 st C. Pieczemy 40 minut, po czym studzimy. W tym czasie sprzątamy i przygotowujemy się do zrobienia masy. Aby mieś mniej mycia, miseczkę, w której roztapiała się czekolada oddajemy w dobre ręce :)






Masło, jajka i serek wyciągamy z lodówki dłuższą chwile przed aby miały jedna temperaturę. Żółtka łączymy z cukrem i dodajemy stopniowo na zmianę łyżkę serka i łyżkę masła. Cytryna parzymy wrzątkiem, ścieramy z niej skórkę i dodajemy do masy. Na koniec dorzucamy borówki.
Próbujemy czy masa jest odpowiednio kwaskowata, bo ciasto jest raczej słodkie, próbujemy, próbujemy... mniam, mniam... ok, ok, wystarczy, bo do tortu zabraknie :)




Kiedy ciasto jest już zimne, przekrawamy je na pół i oba placki ponczujemy wedle uznania, alkoholem, wodą z cukrem, herbatą. Ja napompowałem je sokiem z cytryny rozrobionym z wodą pół na pół, do której dodałam łyżeczkę cukru pudru i kieliszek vermuthu.
Smarujemy dolny placek masą, przykrywamy drugim, na który przed smarowaniem masą, kładziemy cienka warstwę dżemu jagodowego. Na koniec dekorujemy wedle uznania i zdolności :)







Pozostaje dmuchać świeczki i rozdawać buziaki :)

środa, 25 kwietnia 2012

Szarlotka z kokosową kruszonką


Ile razy zdarzyło wam się mieć niespodziewanych gości, których wypadało by przywitać nie tylko herbatą? Albo nie starczyło wam czasu na zrobienie czegoś słodkiego do wykwintnego obiadu? Jestem pewne, że nie raz, dlatego dziś przepis na szarlotkę,której zrobienie potrwa tyle co poszukiwanie produktów. Nie musimy jej specjalnie piec, więc nie ma mowy o zakalcu lub tym, że nie wyjdzie.

Forma też jest dowolna. Jeśli mamy możliwość możemy każdemu zaserwować osobną szarlotkę, jeśli nie, równie dobrze będzie smakować ta przyrządzona w tortownicy, formie keksowej, czy naczyniu żaroodpornym.


Co nam się przyda? (porcja na 4-5 osób)
- 5 średnich jabłek,
- opakowanie ciasteczek zbożowych,
- budyń śmietankowy,
- łyżka masła,
- łyżeczka cynamonu,

a kruszonkę zrobimy z:
- 100 g masła,
- 100 g cukru ,
- 200 g mąki,
- 2 łyżki kokosu.


Raz, dwa, trzy gotujemy!
jabłka obieramy i ścieramy na tarle, w zależności od naszej fantazji- albo na grubych albo na cienkich oczkach tarki. Roztapiamy masło i dusimy na nim jabłka. Po chwili, kiedy jabłka puszczą trochę soku, dodajemy cynamon oraz wsypujemy suchy budyń. Dusimy wszystko jeszcze chwilę. W czasie gdy jabłka się duszą, naczynie smarujemy tłuszczem i na dno kruszymy ciasteczka owsiane. Na pokruszone ciastka nakładamy jabłka i zabieramy się za przygotowanie kruszonki.


Jak zrobić kruszonkę?
rozpuszczamy masło z cukrem. Gdy już jest gotowe wsypujemy całą mąkę i kokos i energicznie mieszamy. Powstałe grudki rozsypujemy na jabłkach. Przygotowaną szarlotkę lub szarlotki wkładamy do rozgrzanego do 180 st C  piekarnika. Pieczemy ok 15-20 minut, tak aby kruszonka się zarumieniła. najlepiej smakuje ciepła, ale na zimno tez może być ;)

Tak mi przyszło do głowy:

dusząc jabłka, próbujemy czy są odpowiednio słodkie dopiero po dodaniu budyniu, który najprawdopodobniej będzie słodzony. Lepiej dosłodzić, niż przesłodzić :D


niedziela, 18 marca 2012

Ciasto bananowe z orzechami


Dziś wcale nie miałam ochoty na pieczenie, bo niedziele to czas błogiego lenistwa,  ale odnalazłam w lodówce cztery dawno zapomniane banany i plany się zmieniły. Później okazało się, że to iż banany są przejrzałe to ich atut, bo łatwo dały się zmasakrować :)
Ciasto bananowe przygotowuje się dziecinnie łatwo, nawet jeśli nie macie pod ręką miksera. Pachnie i smakuje naprawdę pysznie.
Ponadto jest sposobem na ukrywające się po kątach banany, które już nie bardzo chcemy jeść, a wyrzucić szkoda.

Co nam będzie potrzebne?
- 1/2 kostki masła,
- 2 jajka,
- 3/4 szklanki cukru,
- 2 szklanki mąki,
- kopiata łyżeczka sody,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 3, 4 banany,
- kilka kropel olejku waniliowego,
- 1/2 szklanki orzechów włoskich.

No to robimy ciasto :)

Masło roztapiamy. Jak trochę przestygnie dodajemy jajka, olejek waniliowy, sodę i sól. Wszystko mieszamy. Stopniowo dosypujemy mąkę.


Do całości dodajemy rozgniecione banany i posiekane orzechy. Gotową masę wkładamy do wyłożonej papierem foremki. W czasie gdy przygotowujemy ciasto nagrzewamy piekarnik do temperatury 180 st C. Ciasto wkładamy do nagrzanego piekarnika. Zaciskamy kciuki, żeby się udało i cierpliwie czekamy :)

czas: ~ 50-60 min.
temperatura: ~180 st C. 


Tak przy okazji...
* Jeśli podczas pieczenia ciasto zacznie się zbyt rumienić, a w środku nie będzie jeszcze gotowe, należy przykryć je papierem do pieczenia.
** W większości przepisów na bananowe ciasto jest napisane, aby banany rozgnieść widelcem. Ja poszłam na łatwiznę i starłam je na tarce na najdrobniejszych oczkach. Wyszła idealna papka :)
*** Po dodaniu całej mąki ciasto zrobiło się takie gęste, że ciężko było je mieszać. Pomogło dodanie 3 łyżek mleka :)

  

Weekend był wyjątkowo łaskawy. Ciepły, słoneczny, idealny na spacer na działkę. W zaszłym roku posadziliśmy sporo ziół, czosnek i rukolę. jak wzejdą będzie używanie :)
Gdybyście nie wiedzieli gdzie pies ma oko, wystarczy zapytać Antosia!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...